Szkoła Podstawowa w Płonce

Statystyki

  • Odwiedziło nas: 145649
  • Do końca roku: 346 dni
  • Do wakacji: 153 dni

Kalendarium

Sobota, 2019-01-19

Imieniny: Erwiny, Henryka

Bohaterowie naszej Małej Ojczyzny - Władysław Kwieciński ps. "Lubicz"

   Zachęcamy do zapoznania się z biografią postaci blisko związanej z naszym regionem. Weteran kampanii wrześniowej, żołnierz AK - osoba, którą na poczatku roku szkolnego 2018/2019 upamiętnimy posadzeniem Dębu Pamięci. Autorem biografii majora Kwiecińskiego jest jego syn Andrzej,  za którego zgodą udostepniamy poniższy tekst i zdjęcia.

 

Życiorys Władysława Kwiecińskiego

Dzieciństwo i młodość

   Władysław Kwieciński, dowódca III Rejonu Armii Krajowej Obwodu Krasnystaw, pseudonim „Lubicz”, urodził się 2 kwietnia 1916 w przysiółku Popławy stanowiącym część Chłaniowa, gmina Żółkiewka, województwo lubelskie. Był najstarszym dzieckiem spośród sześciorga rodzeństwa. Pochodził z rodziny gospodarującej od pokoleń na pograniczu ziemi krasnostawskiej i zamojskiej. Ojciec, Jan, pochodził z Chłaniowa, a matka, Zofia z domu Izdebska, z pobliskiego Bzowca. W 1920 rodzice nabyli z parcelacji 10 ha ziemi w Gdeszynie, powiat Hrubieszów, i gospodarowali tam do wiosny 1936. W tymże roku gospodarstwo sprzedali i nabyli nowe w Mościskach, powiat Krasnystaw. 

   Siłą napędową rodziny był ojciec, który sam nauczył się czytać i pisać, jeszcze przed ślubem wyjechał w celach zarobkowych na dwa lata do Kanady, a później starał się by dzieci zdobyły wykształcenie i miały znośny start do samodzielnego życia.

   Przyszły „Lubicz” szkołę powszechną ukończył jeszcze w Gdeszynie. Wykształcenie średnie zdobył w Państwowym Gimnazjum im. Stefana Czarnieckiego w Chełmie. W 1938 rozpoczął studia na Wydziale Rolnym Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, które po roku musiał przerwać ze względu na nadchodzącą wojnę.

Kampania wrześniowa   

   Służbę wojskową odbył w latach 1937-38 na Dywizyjnym Kursie Podchorążych Rezerwy Piechoty przy 9 Pułku Piechoty Legionów w Zamościu. Podchorążówkę ukończył w stopniu plutonowego podchorążego. Piątego sierpnia 1939 został powołany na ćwiczenia wojskowe do 9 P.P.Leg. w Zamościu. Pod koniec sierpnia został wcielony do organizującego się III batalionu tego pułku. Wraz z batalionem wyruszył na front drugiego września. Brał udział w walkach obronnych nad Wisłą w rejonie Puław jako zastępca dowódcy plutonu pierwszego 9 kompanii. Po przerwaniu frontu przez Niemców pod Annopolem, oddziały polskie wycofały się na południowy wschód i stoczyły bitwę pod Krasnymstawem. W czasie tej bitwy 19 września 1939 został ranny w prawą rękę, tracąc wskazujący palec. Wraz z innymi rannymi został odwieziony do szpitala wojskowego w Chełmie, który 25 września został zajęty przez wkraczające od wschodu oddziały sowieckie. Pod pretekstem zrobienia miejsca dla chorych lub rannych żołnierzy sowieckich, lżej ranni polscy żołnierze byli nakłaniani do wypisania się ze szpitala. Oficer sowiecki zapewniał, że opuszczający szpital zostaną odwiezieni pociągami do rejonów ich zamieszkania. Wbrew ostrzeżeniom personelu szpitala o groźbie wywózki do ZSRR, część żołnierzy, w tym podchorąży Kwieciński, postanowiła zaryzykować. Grupę składającą się z około 40 rannych w drodze do dworca kolejowego konwojowali żołnierze sowieccy i milicja w ubraniach cywilnych, lecz z czerwonymi opaskami. Po dłuższym oczekiwaniu na dworcu, zaczęto doładowywać po kilku rannych do wagonów towarowych, w których znajdowali się już rozbrojeni polscy żołnierze. Pociąg ruszył w nocy i nie zatrzymał się ani na stacji węzłowej w Rejowcu, ani na następnych stacjach aż do Ruskich Piasków. Tutaj stanął, by pobrać wodę. Wykorzystując postój i nieuwagę konwojentów, podchorąży Kwieciński wraz z kolegą Stanisławem Kleczkowskim uciekli z transportu. Do domu w Mościskach wrócił 1 października 1939.

Konspiracja w czasie okupacji niemieckiej

   Po powrocie do domu, już na początku października 1939 podjął działalność konspiracyjną. Za pośrednictwem Pawła Ornala „Lisa”, wstąpił do Służby Zwycięstwu Polski, przemianowanej później na Związek Walki Zbrojnej a następnie na Armię Krajową. W konspiracji pełnił nastepujące funkcje:

  •    - Od października 1939 do czerwca 1941: dowódca plutonu zorganizowanego w południowej części gminy Rudnik;
  •    - Od lipca 1941 do czerwca 1942: dowódca kompanii zorganizowanej na tym samym terenie;
  •    - Od lipca 1942 do marca 1943: komendant Placówki 9/gmina Rudnik;
  •    - Od kwietnia 1943 do lipca 1944: komendant Rejonu III (placówki/gminy Rudnik, Gorzków i Izbica), Obwodu Krasnystaw. Dowództwo Rejonem objął po Karolu Kiszczaku „Pile”.

   Gdy został komendantem III Rejonu AK, komendantem Obwodu AK Krasnystaw był Franciszek Jarocki „Jadźwing”, a od wiosny 1944 do wkroczenia wojsk sowieckich w lipcu 1944 komendantem tegoż obwodu był Jan Wojtal „Jeż”, który objął to stanowisko z ramienia Batalionów Chłopskich po akcji scaleniowej BCh z AK. W konspiracji, od października 1939 do lipca 1940 posługiwał się pseudonimem „Kwiatoń”. Po aresztowaniu przez Niemców na terenie Placówki 9 około 30 członków ZWZ, dowódcom różnych szczebli zalecono zmianę pseudonimów. W sierpniu 1940 przyjął pseudonim „Lubicz”, którym posługiwał się do końca wojny.

   Należąc do Ruchu Oporu brał udział w wielu akcjach:

  •    - W lecie 1943 dowodził oddziałem ubezpieczającym wykonanie wyroku na agencie gestapo w Tarnogórze, gdzie w miejscowym majątku stacjonował oddział Niemców.
  •    - 11 listopada 1943 dowodził oddziałem, który zorganizował nocną manifestację pod gminą w Rudniku, gdzie w drugim budynku, tzw. Kasie Stefczyka, był posterunek policji niemieckiej. Udekorowano budynek gminy polskimi flagami i znakiem „Polska Walcząca” a nastepnie odśpiewano hymn Polski i Rotę.
  •    - W 1943 brał udział w dwukrotnej zasadzce na trasie Gorzków-Żółkiewka i Izbica-Zamość na Engelsa i Klima, gestapowców mających swą siedzibę w Izbicy. Akcje nie powiodły się, gdyż wymienieni nie wracali w tych dniach do Izbicy. Akcją dowodził Karol Kiszczak „Piła”.
  •    - W grudniu 1943 uczestniczył w rozbrojeniu załogi Wehrmachtu Stadniny Koni w Białce. Dowodził Kazimierz Kapłon „Kalina”, z-ca Komendanta Obwodu AK Krasnystaw;
  •    - W lutym 1944 brał udział w próbie odbicia aresztowanych Polaków, przewożonych szosą koło Białki. Zginął jeden Niemiec. Dowodził Franciszek Jarocki „Jadźwing”, Komendant Obwodu AK Krasnystaw.
  •    - W maju 1944 uczestniczył w wysadzeniu niemieckiego transportu kolejowego pod Kasjanami k. Krasnegostawu. Dowodził „Kalina”.      
  •    

       Od 1943 na terenach przyległych do III Rejonu AK nasilała sie aktywność Gwardii Ludowej, przemianowanej później na Armie Ludową i partyzantki radzieckiej. Wiosną 1943 Tadeusz Kuncewicz „Podkowa”, dowódca oddziału Obwodu AK Zamość, za pośednictwem łącznika, skierował do „Lubicza” radziecki oddział dywersyjny i od tego czasu aż do lipca 1944 radzieckie oddziały partyzanckie kontaktowały się z nim przed różnymi akcjami przeciw Niemcom, w celu zasięgnięcia informacji o sytuacji w terenie.

       Na początku kwietnia 1944 przez tereny gminy Rudnik przemaszerował silny partyzancki oddział konny AL, w którym byli również partyzanci radzieccy. Oddział był śledzony i ostrzelany przez samolot niemiecki. Wkrótce nadleciała eskadra samolotów niemieckich z Mokrego k. Zamościa, która zrzuciła bomby w rejonie Rudnika i Maszowa. W wyniku nalotu zostały uszkodzone budynek gminy i remiza strażacka w Rudniku. Wieczorem na polach Maszowa znaleziono ranną partyzantkę radziecką Anastazję Kuźniecową. „Lubicz” zorganizował pomoc lekarską i kwaterę. Po wyleczeniu, Anastazja Kuźniecowa została przekazana Gustawowi Królowi „Cyganowi”, dowódcy oddziału AL w Chłaniowie.

  •    Około 15 lipca 1944 zorganizował pomoc lekarską i zapewnił opiekę trzem ciężko rannym partyzantom radzieckim, którym w czasie przygotowania akcji wysadzenia torów kolejowych w rejonie Ruskie Piaski-Izbica wybuchła mina. Rannymi opiekowała się komórka AK w Płonce. Po nawiązaniu kontaktu, rannych przejął „Cygan” w celu przetransportowania ich do Lasów Janowskich, gdzie w tym czasie koncentrowały się radzieckie oddziały partyzanckie.     

   W lipcu 1944 razem z Henrykiem Grabkiem „Lenko”, „Lubicz” przekazał Henrykowi Czachorowskiemu „Leszczycowi”, komendantowi I Rejonu AK w Turobinie, plany umocnień niemieckich na Bugu. Plany te otrzymane z Komendy Obwodu Krasnystaw zostały wcześniej wykradzione Niemcom. Zgodnie z poleceniem, „Leszczyc” przekazał je dowództwu radzieckich oddziałów w Lasach Janowskich. 

   Pełniąc różne funkcje w Ruchu Oporu, „Lubicz” dużą wagę przywiązywał do szkolenia bojowego. Oprócz szkolenia obejmującego wszystkich żołnierzy, w latach 1943/44 zorganizował Szkołę Podchorążych i Szkołę Podoficerską. Szkolenie w tych szkołach zakończono wiosną 1944. W Archiwum w Lublinie przechowywanych jest kilkadziesiąt meldunków „Lubicza” dotyczących postępów w szkoleniach, liczbie uczestników, posiadanego uzbrojenia, proponowanych awansów itp. Jednym z celów szkoleń było przygotowanie do powstania powszechnego, które w 1943 wobec zbliżającego się frontu wschodniego przyjęło formę Akcji „Burza”, czyli operacji wojskowej, która miała być zorganizowana i podjęta przez oddziały AK przeciw wojskom niemieckim w momencie bezpośrednio poprzedzającym wkroczenie Armii Czerwonej. Rozkaz do jej rozpoczęcia wydał w listopadzie 1943 komendant główny AK, generał Tadeusz Komorowski.

Akcja „Burza”

   W czasie „Burzy” Lubicz był adiutantem dowódcy II batalionu 7 Pułku Piechoty Legionów, zgrupowania powstałego w maju 1944. Pułk składał się z czterech oddziałów partyzanckich i nawiązywał do przedwojennych struktur Wojska Polskiego. Dowódcą pułku był Franciszek Jarocki „Jadźwing”, a dowódcą batalionu Kazimierz Kapłon „Kalina”. W skład II batalionu wchodził utworzony wiosną 1944 oddział partyzancki dowodzony przez Jana Małka „Zręba”. Oddział ten o kryptonimie OP7/II liczył około 120 żołnierzy. Do oddziału tego Lubicz dołączył w lipcu 1944.

   Z pierwszym ugrupowaniem Armii Czerwonej oddział „Zręba” zetknął się już w lesie koło Białki w czasie marszu do Krasnegostawu. „Zrąb” podarował sowieckiemu dowódcy konia. Oddział przybył do Krasnegostawu 25 lub 26 lipca 1944, a następnie rozlokował się na łące przy drodze z Krasnegostawu w kierunku Gorzkowa. Przybył tam „Jadźwing”, który wraz z „Kaliną”, „Zrębem” i „Lubiczem” udał się do dowódcy wojsk sowieckich w celu nawiązania kontaktu. Dowódca sowiecki nie zajął stanowska w sprawie współdziałania w walce z Niemcami. Poinformował jedynie, że porozumie się w tej sprawie ze swoim przełożonym. Po powrocie do oddziału „Zręba”, na rozkaz „Kaliny” „Lubicz” udał sie do Wierzchowiny, aby przyspieszyć przybycie oddziałów z Rejonu I do punktu koncentracyjnego 7 p.p. leg. w Surhowie. Po dwóch dniach, „Lubicz” przybył wieczorem do Surhowa, gdzie już oprócz oddziału „Zręba” znajdowało się kilka oddziałów z najbliższych terenów. „Jadźwing” zarządził odprawę dowódców skoncentrowanych oddziałów. Poinformował zebranych, że aresztowano niektóre osoby z Komendy Okręgu w Lublinie i że skoncentrowanym oddziałom grozi rozbrojenie przez Sowietów. W związku z tym wydał rozkaz zaprzestania dalszej koncentracji i rozejścia się oddziałów już zgromadzonych do swoich Placówek. W tej sytuacji „Lubicz” wrócił wraz z około 20 żołnierzami AK na teren Placówki 9/gmina Rudnik.

Konspiracja po „wyzwoleniu”

   Po wejściu wojsk sowieckich w lipcu 1944, kontynuował działalność konspiracyjną. Sowiecki NKWD (Народный комиссариат внутренних дел СССР) wraz z lokalnym Urządem Bezpieczeństwa kilkakrotnie przeprowadzały rewizję w domu rodziców „Lubicza” w Mościskach. Przez dobę przetrzymywali w areszcie ojca, usiłując wymóc na nim wskazanie miejsce pobytu „Lubicza”. W październiku 1944 NKWD aresztowało i wywiozło do Związku Radzieckiego młodszego brata „Lubicza”, Stanisława ps. „Kosa”. Pracował tam między innymi przy wyrębie i spławianiu drewna, budowie kolei oraz w kopalniach węgla i złota w okolicach Swierdłowska, obecnie Jekaterynburga, na Uralu. Wrócił schorowany do Polski w listopadzie 1947.

   W październiku 1944 odbyła się w Niemienicach k. Krasnegostawu narada Komendy Obwodu i komendantów Rejonów, w tym „Lubicza”, w sprawie dalszej działalności konspiracyjnej. Naradę prowadził Kazimierz Kapłon „Kalina”. W czasie jej trwania padło stwierdzenie, że na tym terenie dowództwo AK jest „spalone”. Rozważano możliwość przejścia najbardziej zagrożonych do pracy konspiracyjnej na innych terenach. Projekt ten odrzucono, ponieważ nie chciano opuszczać szeregowych żołnierzy AK, którzy również byli narażeni na represje ze strony NKWD i UB.

   Dla „Lubicza” działalność konspiracyjna po lipcu 1944 była kontynuacją działalności poprzedniej – pozostał komendantem Rejonu III Obwodu Krasnystaw. Przyjął nowy pseudonim „Przełęcz” i używał go przy podpisywaniu meldunków lub rozkazów. Ponieważ przebywał na tym samym terenie i wśród tych samych ludzi, z którymi miał do czynienia w czasie okupacji niemieckiej, praktycznie do końca konspiracji pozostał jednak „Lubiczem”. Komendantem Obwodu i jednocześnie bezpośrednim przełożonym był wówczas Kazimierz Kapłon „Kalina”. Tę funkcje przejął po Janie Wojtalu „Jeżu”, który po wejściu wojsk sowieckich przeszedł do pracy politycznej w ruchu ludowym. Pomimo formalnego rozwiązania AK w styczniu 1945, uczestnicy Ruchu Oporu nadal czuli się żołnierzami tej organizacji.

   Jesienią 1944 (prawdopodobnie w październiku) zamierzano odbić więźniów osadzonych przez NKWD i UB w Krasnymstawie. W tym czasie na terenie powiatu krasnostawskiego przebywał Tadeusz Kuncewicz „Podkowa” ze swoim oddziałem, który w czasie okupacji niemieckiej działał przeważnie na terenach powiatów zamojskiego i biłgorajskiego. „Lubicz” otrzymał rozkaz aby wzmocnić oddział „Podkowy” oddziałem z Rejonu III. Miał dołączyć do „Podkowy” w lesie koło Białki. Po przybyciu na miejsce z oddziałem liczącym około 30 osób, od łącznika z Komendy Obwodu dowiedział sie, że akcja została odwołana. Oddziału „Podkowy” już nie zastał, lecz ich spotkanie nastąpiło poza obrębem lasu. „Podkowa” wcześniej dowiedział się o odwołaniu akcji i dlatego opuścił las przed przybyciem „Lubicza” i jego ludzi. 

Studia i ujawnienie się

   W końcu sierpnia 1945 wyjechał do Warszawy, aby kontynuować rozpoczęte przed wojną studia na SGGW. Ten wyjazd zakończył jego działalność konspiracyjną. Broni nie oddał, prawdopodobnie zakopał ją w pobliżu gospodarstwa rodziców. Przez przeszło rok nie pokazywał się na terenie powiatu krasnostawskiego. Kontakty z kolegami, z którymi współdziałał w czasie wojny były rzadkie i na ogół przypadkowe. Na SGGW zetknął sie z koleżankami i kolegami o AK-owskim rodowodzie. Przeszłość zbliżała, lecz ich rozmowy i spotkania, przy zachowaniu dyskrecji, nie miały charakteru konspiracyjnego. Ich postawa wobec ówczesnej rzeczywistości ograniczała jednak wpływ Związku Walki Młodych a później Związku Młodzieży Polskiej na środowisko studenckie. Ujawnił się 13 października 1945 przed Komisją Likwidacyjną byłych Batalionów Chłopskich w Lublinie, w której brał udział Jan Wojtal „Jeż”, ostatni komendant Obwodu Krasnystaw w czasie okupacji niemieckiej. Studia zakończył w grudniu 1948. Egzamin dyplomowy złożył z wynikiem bardzo dobrym uzyskując tytuł rolnika i magistra nauk agrotechnicznych.

Z dokumentów IPN

   Pomimo ujawnienia się, „Lubicz” był śledzony przez bezpiekę i jej konfidentów co najmniej do 1953. W zestawieniu byłych dowódców organizacji Wolność i Niezawisłość (WiN) przygotowanym w 1951 przez UB Krasnystaw dla Naczelnika Wydziału III UB w Lublinie znajdują się charakterystyki 84 osób. Pod numerem 26 jest następujący tekst (pisownia oryginalna): „Kwiecinski Wladyslaw ps. „Lubicz” s. Jana i Zofii z d. Izdebskich, narodowosc polska, wyznanie rzym-kat, ob. polskie, stopien wojs. plutonowy podchor. ostatni adres Warszawa. Od 1935 r. byl w wojsku w stopniu plutonowego podchor. do 1939 r. W czasie okupacji nalezal do org ZWZ nastepnie do A.K. gdzie byl jako dowódca rej. gminy Rudnik gdzie zwalczal ruch postepowy, oraz wrogo ustosunkowany był do ZSRR i ustroju ludowego. Po wyzwoleniu Polski nie przestajac swej dzialalnosci jak rowniez 1945r. nie ujawnil sie lecz w dalszym ciagu pozostal w konspiracji jako dowodca placowki WIN utrzymujac kontakty z kom, obw. Krasnystaw ps. „Jezem” i wice inspektorem inspektoratu Chelm nielegalnej org. „Win”, oraz w dalszym ciagu pozostał w konspiracji nie ujawniajac sie z przynaleznosci do org WIN”.

   Rzadkie wizyty „Lubicza” w Mościskach pociągały za sobą donosy o tym gdzie był, z kim się spotkał i co mówił. Kilka raportów, podpisanych imieniem i nazwiskiem, było przygotowanych przez lokalnych funkcjonariuszy MO. Szczególnie jednak aktywni na tym polu byli lokalni „nadający” czyli donosiciele kryjący sie pod różnymi pseudonimami. Teczka UB w Wydziale „C” pod kryptonimem 1285/II zawiera 15 takich „ściśle tajnych” donosów z lat 1946-1952. Jeden z nich, „nadany” w sierpniu 1952, sugerował, że na wiosnę 1946 w Joaninie „Lubicz” dowodził zasadzką na funkcjonariuszy MO. Zarzut ten był następnie powtarzany w niektórych innych dokumentach UB, choć dodawano, że jest to „informacja operacyjna” i nie zweryfikowana.  

   Pewną trudnością dla bezpieki było ustalenie miejsca zamieszkania „Lubicza”. Świadczą o tym rozkazy powiatowego UB w Krasnystawie skierowane do Komendanta MO w Rudniku o ustalenie miejsca pobytu „Lubicza”, najpierw w maju 1951 i ponownie w kwietniu 1953. Poszukiwano go m.in. w Gdańsku. Po ustaleniu, że pracuje w okolicach Jędrzejowa (prawdopodobnie na podstawie donosu), parokrotnie wzywano go na przesłuchania do UB w Jędrzejowie i Kielcach. Ostatni dokument w teczkach UB pochodzi z końca 1968, gdy sprawdzano jego przeszłość „w związku z prowadzonym rozpracowaniem osób podejrzanych o dokonanie przestępstw na szkodę Lubelskiej Wytwórni Tytoniu Przemysłowgo w Lublinie”.    

Praca zawodowa

   Po ukończeniu studiów na SGGW, w styczniu 1949 podjął pracę w Ośrodku Doświadczalnym Hodowli i Uprawy Tytoniu w Skroniowie k/Jędrzejowa (woj. kieleckie). Pracował jako instruktor a następnie jako inspektor i kierownik doświadczalnictwa. Tu spotkał swoją przyszłą żonę Reginę Kwiecińską z domu Nadolską pochodzącą z Rońska k. Krasnegostawu. Pobrali się w 1953. W Jędrzejowie urodziły się dzieci, najpierw syn a potem córka.

   Pracując w Ośrodku był współhodowcą kilku nowych odmian tytoniu oraz przyczynił sie do aklimatyzacji wielu innych, które później były uprawiane na dużą skalę w całym kraju. W styczniu 1957 przeszedł do pracy w organizującym się Centralnym Laboratorium Przemysłu Tytoniowego w Krakowie. Pracował na stanowisku starszego asystenta-kierownika Pracowni Agrotechnicznej.

   We wrześniu 1957 podjął pracę w Jędrzejowskiej Wytwórni Przemysłu Tytoniowego jako główny inżynier – zastępca dyrektora. W 1964 nastąpiło połączenie Jędrzejowskiej Wytwórni Tytoniu Przemysłowego z Wytwórnią Papierosów w Radomiu. Ponieważ stanowiska dyrektorskie były zarezerwowane dla członków PZPR, a Kwieciński ponownie odmówił wstąpienia do partii, został przeniesiony służbowo do Zjednoczenia Przemysłu Tytoniowego w Warszawie. W rezultacie, w 1964 przeprowadził się z rodziną do Warszawy.

   W Zjednoczeniu pracował na stanowiskach: głównego specjalisty, zastępcy naczelnika Wydziału Uprawy, Kontraktacji i Skupu Tytoniu oraz naczelnika Wydziału Produkcji i Techniki. Był współautorem podręcznika „Tytoń” wydanego przez Państwowe Wydawnictwo Rolnicze i Leśne w 1969 oraz wielu broszur i opracowań a także artykułów popularno-naukowych i instruktażowych zamieszczonych na łamach „Wiadomości Tytoniowych”. Przez wiele lat był aktywnych członkiem Naczelnej Organizacji Technicznej.

   Na emeryturę przeszedł 1 listopada 1980. Z zapałem uprawiał działkę i uczestniczył w wychowaniu wnuków. Do końca życia pisał artykuły do „Wiadomości Tytoniowych” i był jednym z redaktorów tego pisma.

Wspomnienia

   Przez cały okres PRL był niezwykle dyskretny co do swojej działalności w czasie wojny, unikał kontaktów z autorami książek i opracowań o Ruchu Oporu na Lubelszczyźnie, nie zabiegał o honory, nie próbował zweryfikować uzyskanych stopni wojskowych. O jego działalności konspiracyjnej są maleńkie i w części błędne wzmianki w obszernym opracowaniu I. Cabana i Z. Mańkowskiego „Związek Walki Zbrojnej i Armia Krajowa w Okręgu Lubelskim 1939-1944”, Wydawnictwo Lubelskie, Lublin 1971. Nie próbował ich poszerzyć lub skorygować. W 1976 wstąpił do Związku Bojowników o Wolność i Demokrację. W 1993 został członkiem Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej.

   Po 1989, wraz z Karolem Kiszczakiem, poprzednikiem na stanowisku Komendanta Rejonu III i przyjacielem, uczestniczył w kilku rocznicowych uroczystościach w rejonie ich działalności konspiracyjnej, wreszcie zweryfikował swój stopień, cieszył się z odzyskanej wolności, lecz dalej trudno go było skłonić do wspomnień. Przez przypadek, w 1992 nawiązał kontakt ze Stanisławem Kleczkowskim, z którym zbiegł z sowieckiego transportu w końcu września 1939. Nie mieli kontaktu ze sobą przez 52 lata.

   Zmarł w Warszawie 2 października 1996.     

 

Stopnie wojskowe i odznaczenia

   W grudniu 1943 został awansowany na stopień podporucznika a w maju 1944 na stopień kapitana. W czasach PRL tego stopnia nie zweryfikował. Uczynił to dopiero w 1992. Po złożeniu posiadanych dokumentów stopień ten został zatwierdzony Rozkazem Personalnym Ministerstwa Obrony Narodowej nr 53 z dnia 30 maja 1992. Do tego czasu w jego książeczce wojskowej miał wpisany stopień szeregowca. W kwietniu 1996, Minister Obrony Narodowej mianował go na stopień majora.

   Za działalność w czasie wojny i za pracę zawodową otrzymał następujące odznaczenia:

  • - Krzyż Armii Krajowej – Leg. nr 26234, Komisja Krzyża, Londyn, 5 sierpnia 1982;
  • - Medal Wojska po raz 1, 2, 3 i 4 – Leg. nr 29413, Ministerstwo Obrony Narodowej, Londyn, 15 sierpnia 1948;
  • - Krzyż Kampanii Wrześniowej – Leg. nr 8195, Ministerstwo Spraw Wojskowych, Londyn, 15 sierpnia 1985;
  • - Krzyż Partyzancki – Leg. nr 2652-83-31, Uchwała Rady Państwa, Warszawa, 28 września 1983;    
  • - Medal Zwycięstwa i Wolności – Leg. nr 3147-83-4, Uchwała Rady Państwa, Warszawa, 28 września 1983;
  • - Medal za Udział w Wojnie Obronnej 1939 – Leg. nr 313-82-60 MW, Uchwała Rady Państwa, Warszawa, 14 lipca 1982;
  • - Złoty Krzyż Zasługi – Leg. nr I-38418, Uchwała Rady Państwa, Warszawa, 22 lipca 1964;
  • - Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski – Leg. nr 725-90-7, Uchwała Rady Państwa, Warszawa, 21 maja 1980.

Autor: Andrzej Kwieciński